
Pierwszy etap Ligi Europy Zachodniej Pucharu Świata w Oslo wygrała Holenderka Sanne Thijssen.
W konkursie zaliczanym do Pucharu Świata wystartowało wczoraj 40 par, a na parkurze o wysokości 160 cm kibice oglądać mogli 11 bezbłędnych przejazdów.
Gospodarz toru Elio Travagliati przygotował odpowiedni test dla zawodników, dla wielu z których były to pierwsze zawody halowe w sezonie. Większość stacjonat ustawiono na maksymalnej wysokości 160 cm, co sprawiło, że był to prawdziwy test pięciogwiazdkowy, bardzo sprawiedliwy dla koni, ale wymagający od zawodników dobrego planowania i myślenia.
O jego rozsądku i umiejętnościach świadczy fakt, że żadna z par nie miała większych problemów z tym parkurem. Dziesięć par ukończyło konkurs z zaledwie czterema punktami karnymi, a kolejne 11 z ośmioma. Zawodnicy startujący na początku klasy mieli trudności z uzyskaniem odpowiedniego rytmu i wyborem optymalnych odległości, aby pozostawić wszystkie przeszkody nienaruszone. Drągi spadały na całym torze Travagliatiego, ale kręta linia na pięć foulee (23,30 m) od przeszkody dziewiątej do podwójnego szeregu okser-stacjonata, a następnie kolejna kręta linia o długości 20,20 m, którą można było pokonać w czterech lub pięciu krokach, do bardzo delikatnej deski ustawionej na wysokości 160 cm, zgarnęła największe żniwo.
Jadąc w takiej samej kolejności jak w pierwszej rundzie, jako pierwsza na tor rozgrywki wyruszyła Sanne Thijssen. Razem z Cupcake Z ruszyły w imponującym tempie, utrzymując ciasne linie, pokonując przeszkody pod kątem i płynnie pokonując zakręty, nie tracąc rytmu. Rozjeżdżając kolejne proste linie, ale zachowując równowagę podczas serii ciasnych zakrętów, dały mistrzowską lekcję jazdy na czas.
„Con Quidam zawsze był moim najlepszym koniem, ale halowe warunki były dla niego nieco zbyt ciasne, więc nie startowaliśmy w takich zawodach. Nigdy nie miałam konia na sezon halowy, ale teraz go mam!” – mówiła amazonka – „Wciąż nie do końca zdaję sobie sprawę ani nie wierzę, że to się stało! Nawet kiedy przystępowałam do dogrywki, myślałam: „To się nie uda, to się nie uda. Wiem, że potrafi być szybka, ale musiałam trochę zwolnić na podwójnej kombinacji, ale ostatecznie była nie do pokonania! Moim zdaniem w drugiej części nie dało się jechać szybciej”.
Na drugim miejscu uplasował się Brazylijczyk Yuri Mansur na 18-letnim QH Alfons Santo Antonio: „W tej klasie nigdy nie miał zrzutki i z każdym rokiem jest coraz lepszy. Jest jak wino, z wiekiem staje się coraz lepszy, więc mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się wygrać!” – zażartował.
Top 3 zamknęła para z Norwegii – Johan-Sebastian Gulliksen i Equine America Harwich VDL, wynik, który opisał jako „spełnienie marzeń”.
Wyniki TUTAJ.
Źródło: inside.fei.org
Fot. FEI