
W konkursie zaliczanym do Ligi Europy Zachodniej Pucharu Świata w A Coruña triumfował Holender Willem Greve.
W zmaganiach wystartowało 40 par, a tor, który zaprojektował Santiago Varela bezbłędnie udało się pokonać 7 z nich. W rozgrywce swój sukces ze Stuttgartu powtórzył Holender Willem Greve na klaczy Pretty Woman van’t Paradijs N.O.P. Jednak w przeciwieństwie do sytuacji sprzed dwóch tygodni, gdzie mieli luksus startowania w finałowym barażu jako ostatni, tym razem ich los nie był jeszcze przesądzony. Nastąpiło pełne napięcia oczekiwanie, ponieważ czterech znanych ze swojej szybkości zawodników miało jeszcze rzucić wyzwanie liderowi z Holandii.
„Czekanie do samego końca było nieco stresujące! Ale jestem zachwycony moją klaczą. Dzisiaj skakała jak szalona i była całkowicie ze mną. Nie mógłbym być bardziej szczęśliwy” – mówił zwycięzca.
Na drugim miejscu uplasowała się Oda Charlotte Lyngvaer z Norwegii na klaczy Carabella vd Neyen Z: „Ona jest wszystkim – jest prawdziwą wojowniczką. Muszę tylko skupić się na swojej pracy i nie przeszkadzać jej, a ona będzie walczyć dla mnie z całych sił! Jestem jej dozgonnie wdzięczna”.
Francuz Simon Delestre zaliczył „double clear” na imponującym dziewięcioletnim wałachu Golden Boy DK, uzyskując wynik 45,16 sekundy. Startując jako drugi w rozgrywce ostatecznie zajął miejsce trzecie. Zdecydował się poświęcić szybkość na rzecz szkolenia swojego stosunkowo niedoświadczonego młodego konia, który wydaje się być obiecującym talentem na przyszłość.
Zawodnicy wyrazili duże uznanie dla inspirującego parkuru Santiago Vareli. Trasa wymagała precyzji, nagradzała jakość i pozwalała koniom skakać pewnie, jednocześnie stanowiąc wyzwanie dla jeźdźców na każdym etapie.
Rodrigo Giesteira Almeida z Portugalii, który ukończył ten parkur ze zrzutką, wyraził tę opinię w następujący sposób:
„Santi jest dla mnie jednym z najlepszych gospodarzy toru na świecie – dokładnie wie, gdzie nas złapać, nie strasząc przy tym naszych koni. Tak właśnie powinno być i dzisiaj po raz kolejny złapał mnie, a nie mojego konia! Muszę więc po prostu pracować ciężej i poprawić się!” – zażartował.
Po piątym etapie Ligi Europy Zachodniej Willem Greve wyskoczył na szczyt tabeli z 40 punktami. Richard Vogel zajmuje drugie miejsce z 36 punktami, wyprzedzając Yuriego Mansura i Kevina Stauta, którzy zajmują trzecie i czwarte miejsce z 29 punktami.
Wyniki TUTAJ.
Źródło: inside.fei.org
Fot. FEI