Logo tylkoskoki

55048077786 50a04a1055 c

Dziewiąty etap Ligi Europy Zachodniej Pucharu Świata w Lipsku wygrał Szwajcar Steve Guerdat.

W konkursie zaliczanym do PŚ wystartowało 40 par. Gospodarz toru Frank Rothenberger (GER) w pełni wykorzystał przestrzeń Leipziger Messe, przygotowując wymagający tor sprawdzający siłę, ostrożność i kontrolę. Choć błędy pojawiały się na całej trasie liczącej 13 przeszkód, szereg stacjonata–okser, ustawiony wcześnie – na przeszkodzie numer trzy – spowodował aż 19 zrzutek. Z kolei pozornie niegroźna stacjonata na przeszkodzie numer 10 odpowiadała za kolejne siedem błędów.

Jedenastu zawodników ukończyło parkur podstawowy bez punktów karnych, kwalifikując się do finałowego barażu, który zapowiadał się na niezwykle szybki. Jako pierwszy na arenę powrócił Steve Guerdat na Albfuehren’s Iashin Sitte, który zaprezentował klasę i doświadczenie, uzyskując pierwsze zero w konkursie, co zapewniło mu rolę otwierającego rozgrywkę. Rozpoczynanie rozgrywki – zwłaszcza takiej, w którym startuje 11 światowej klasy par – to pozycja, której większość zawodników nie lubi. Guerdat jednak, w swoim typowym, niewzruszonym stylu, nie dał się tym zaniepokoić:

„Myślę, że z tym koniem jest to dla mnie pewnego rodzaju przewaga. On nie ma bardzo dużego wykroku i jeśli w barażu zacznę liczyć dystanse albo patrzeć, co robią koledzy, którzy mają konie o większych foulee, nie jestem w stanie za nimi nadążyć. Kilka rozgrywek już przez to zepsułem! Lepiej nie patrzeć na innych i po prostu zrobić to, co jest naprawdę najlepsze dla niego (Albfuehren’s Iashin Sitte), bez myślenia o tym, co było przede mną lub co nadejdzie później.” – mówił Guerdat.

55048080396 d797274e1b c

Z takim nastawieniem i pełnym zaufaniem do swojego konia Guerdat ruszył w pięknym, płynnym rytmie; z łatwością skracając linie i wybierając najkrótszą drogę na ośmioprzeskodowym parkurze rozgrywki. Komunikacja między jeźdźcem a Albfuehren’s Iashin Sitte była bezbłędna. Bez zakłóceń, bez pośpiechu i presji, doświadczona para przekroczyła linię mety w pozornie nieprawdopodobnym do pobicia czasie 42,21 s, ustanawiając punkt odniesienia dla pozostałych dziesięciu par.

Gerrit Nieberg oraz efektowny 11-letni srokaty Ping Pong van de Lentamel byli ogromnie oklaskiwani przez publiczność, gdy jako trzecia para ukończyli parkur podstawowy bezbłędnie. W rozgrywce ponownie nie popełnili błędu, choć przeżyli moment grozy na szeregu, gdzie koń na chwilę wyraźnie się spłoszył.

W konsekwencji Ping Pong van de Lentamel minimalnie uskoczył w bok przed członem A, sprawiając wrażenie, jakby mógł całkowicie minąć przeszkodę. Błyskawiczna reakcja Nieberga pozwoliła jednak wyprostować najazd i zbudować na nowo pewność w przejeździe, dzięki czemu para pokonała trudną kombinację bezbłędnie – choć kosztem straty czasu. Czas 44,54 s dał im ostatecznie trzecie miejsce.

Presja wywierana przez otwierający przejazd Guerdata stawała się coraz bardziej widoczna wraz z rozwojem rozgrywki, zmuszając zawodników do błędów w próbach dorównania jego tempu. Nikt nie potrafił się do niego zbliżyć – aż do momentu, gdy na arenę wjechał niezwykły Niemiec Michael Jung.

Wielokrotny złoty medalista najważniejszych światowych imprez w WKKW zaprezentował kolejny mistrzowski występ, prowadząc zaledwie 9-letniego wałacha Fischerheros Z do perfekcyjnego przejazdu i kwalifikacji do rozgrywki. Mimo że był to pierwszy start konia na wysokości 160 cm, Jung bez wahania rzucił wyzwanie liderowi i z każdym kolejnym skokiem wyglądało na to, że zbliża się do najlepszego czasu. Gdy przedostatnia przeszkoda spadła, jego szansa na zwycięstwo przepadła, jednak dzielny przejazd w czasie 42,24 s – zaledwie 0,03 s wolniejszy od Guerdata – został entuzjastycznie przyjęty przez znającą się na rzeczy publiczność i dał mu końcowo szóste miejsce.

Johan-Sebastian Gulliksen, świeżo po podium w Bazylei w zeszłym tygodniu, ponownie zaprezentował się znakomicie na nowym koniu, 12-letnim wałachu Colonello. Ich płynny, podwójnie bezbłędny przejazd w czasie 44,60 s zapewnił czwarte miejsce, a regularność młodego Norwega pozwoliła mu awansować na drugą pozycję w klasyfikacji generalnej Ligi Europy Zachodniej 2025/2026. Mario Stevens z Niemiec dzięki precyzyjnemu i przemyślanemu przejazdowi na swoim sprawdzonym partnerze, 13-letnim wałachu Starissa FRH, zajął piąte miejsce i zdobył cenne punkty.

Jako ostatni na parkurze pojawił się zawodnik, który 12 miesięcy temu zajął tu drugie miejsce na Dexter Fontenis Z – Francuz Simon Delestre. Choć doskonale zna smak szybkiej jazdy i zdobywania trofeów, tym razem dosiadał nowego konia: imponującego, lecz niedoświadczonego 10-letniego Gatsby du Tillard.

Pomimo braku doświadczenia ogiera w konkursach na czas na tym poziomie oraz niepewności, jak wiele może od niego wymagać, Delestre ruszył zdecydowanie, budując tempo wraz z rosnącym zaufaniem między parą przy każdym kolejnym pytaniu parkuru. Fantastyczny zakręt do wysokiej stacjonaty na przeszkodzie piątej – która sprawiła problemy kilku zawodnikom przed nimi – pozwolił efektownemu siwemu koniowi wznieść się w powietrze z zapasem miejsca, bez wątpienia dodając odwagi jeźdźcowi. Czas 43,25 s zapewnił im pewne drugie miejsce, pomiędzy Guerdatem a Niebergiem, potwierdzając ostateczny skład podium.

„Jestem dziś naprawdę bardzo zadowolony z mojego konia. To jego pierwsze Grand Prix, więc jestem z niego bardzo dumny. Gdy oglądałem parkur, pomyślałem, że to trudny konkurs jak na jego pierwsze Grand Prix, ale kiedyś trzeba zacząć, a ja mam do niego ogromne zaufanie. Koń dał mi niesamowite odczucie!” – mówił Simon Delestre.

O swojej strategii w barażu Delestre dodał: „To szybki koń, ale tak naprawdę nie wiem, jak wiele mogę od niego wymagać. Jechałem jako ostatni, więc musiałem spróbować! Był naprawdę szybki – to najlepsze miejsce, jakie dziś mogłem z nim osiągnąć i jestem z niego bardzo zadowolony.”

Guerdat mówił wcześniej w tym tygodniu, że powrót po poważnej kontuzji pleców i operacji, które zmusiły go do opuszczenia zeszłorocznego finału Pucharu Świata był dla niego psychicznie bardzo trudny:

„Wciąż wspinam się po drodze powrotu do zdrowia sprzed kontuzji, więc to zwycięstwo jest dobrą nagrodą dla całego zespołu, który pomaga mi każdego dnia, i dla mojego konia. To był dla mnie bardzo dobry dzień – naprawdę miłe popołudnie dla mnie i całego teamu” – podsumował z zadowoleniem.

Po dziewięciu etapach Ligi Europy Zachodniej 2025/2026 Richard Vogel pozostaje liderem klasyfikacji z dorobkiem 56 punktów, wyprzedzając Johana-Sebastiana Gulliksena, który dzięki czwartemu miejscu dziś awansował na drugą pozycję z 53 punktami. Willem Greve (NED) i Max Kühner (AUT) zajmują trzecie i czwarte miejsce z dorobkiem 52 punktów. Julien Epaillard (FRA) jest piąty z 46 punktami, a Daniel Deusser (GER) zamyka czołową szóstkę z 38 punktami.

Kolejnym przystankiem Ligi Europy Zachodniej będzie Amsterdam, który ugości dziesiąty etap cyklu 25 stycznia. Bordeaux zorganizuje 11. z 13 eliminacji 8 lutego, a Göteborg będzie gospodarzem przedostatniego kwalifikacyjnego etapu 22 lutego.

Wyniki TUTAJ.

Klasyfikacja LEZ PŚ TUTAJ.


W tym tygodniu

  • HZO Dąbrówka Mała POL
    16-18.01.2026
           
  • HZO Krajkowo POL
    16-18.01.2026
           
  • CSI5*-W Lipsk GER
    15-18.01.2026
           

Ranking PZJ (31.12.2025)

1. Jarosław Skrzyczyński 2383
2. Maksymilian Wechta 2309
3. Krzysztof Ludwiczak 1764,5
4. Adam Grzegorzewski 1709
5. Michał Ziębicki 1176
6. Marek Lewicki 1060
7. Mściwoj Kiecoń 1030
8. Hubert Polowczyk 986
9. Dawid Kubiak 950
10. Wojciech Wojcianiec 943
  CAŁY RANKING  

Polacy w rankingu FEI (31.12.2025)

251 Jarosław Skrzyczyński  890
333 Maksymilian Wechta 705
369 Adam Grzegorzewski 627