
W wieku 27 lat odszedł Imequyl, na którym wiele sukcesów odnosił Andrzej Głoskowski, a później Adrianna Ostrowska.
Imequyl (1999, SP, Luron x Len) pod Andrzejem Głoskowskim trzykrotnie zdobywał złote medale Halowego Pucharu Polski. Wspólnie wygrali pięć konkursów zaliczanych do światowego rankingu, w tym Grand Prix w Wiener Neustadt, w Warce i w Poznaniu. W 11 innych klasach LR plasowali się w Top 5. Później wodze przejęła będąca wtedy juniorką Adrianna Ostrowska, która na Imequylu zdobywając doświadczenie triumfowała w dwóch międzynarodowych klasach, w tym w Pucharze Narodów na CSIOJ w Budapeszcie.
"Imequyl został zakupiony do SO Bogusławice 2002 r, jako trzylatek trafił do Napoleońskiej Zagrody jako ogier kryjący. Do Bogusławic wrócił w roku 2004, wtedy zacząłem na nim jeździć, początkowo sprawiał trudności, był trudny w prowadzeniu, nie zawsze chciał w pełni współpracować, ale odwdzięczał się w treningu skokowym. i bardzo dokładny. Pierwsze starty nie przyniosły wielkich sukcesów, ale czas robił swoje. Dość szybko przyszły sukcesy zwycięstwa w średnich rundach na CSI Torwar, Leszno i w krajowych ZO. Pierwsze duże zwycięstwo na CSI Warka w 2007 w GP. Potem starty w Reprezentacji w pucharach narodów, pierwsze zwycięstwo w PN w Talinie. Jeden z większych sukcesów to zwycięstwo w GP w Wiener Neustad, było tak nie spodziewane, że dekoracja opóźniona została o prawie godzinę bo organizatorzy nie mieli polskiego hymnu. Później były trzy zwycięstwa w Halowym Pucharze Polski oraz liczne zwycięstwa w GP na CSI i ZO.
Imequyl był koniem znakomitym, nauczył mnie wiele z tego co dziś mogę przekazywać moim uczniom. Zawdzięczam mu całą moją wiedzę.
Niech mu będzie dobrze na wiecznie zielonych łąkach." wspomina Andzrej Głoskowski
Na profilu Adrianny Ostrowskiej czytamy:
RIP, Imequyl. (1999–2026)
Dzisiaj, w wieku 27 lat, odszedłeś od nas.
Byłeś jednym z najbardziej wyjątkowych koni w mojej karierze – prawdziwym przyjacielem, który pokazał mi świat i nauczył mnie, że wszystko jest możliwe.
Zawsze będę wdzięczna za każdą chwilę, którą razem spędziliśmy. Będę za tobą tęskniła bardziej, niż potrafię to wyrazić słowami.
Spoczywaj w pokoju, mój przyjacielu.