
Konkurs Global Champions League na CSI5* w Riesenbeck wygrał team Basel Cosmopolitans, a w LGCT Grand Prix najlepszy był Victor Bettendorf z Luksemburga.
Global Champions League

W konkursach GCL startowało 17 ekip, ale żadnej nie udało się pokonać obu parkurów bezbłędnie. Z 8 punktami karnymi i najlepszym czasem triumfowali Basel Cosmopolitans w składzie: Zascha Nygaard na Com’On Drako de Maugre, Nicola Philippaerts na Gadget Mouche oraz Marlon Modolo Zanotelli z końmi Ilex i Dorette OLD.
„Jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi. Szczerze mówiąc, było to trochę nieoczekiwane, ale próbowaliśmy wywrzeć presję na innych i to zadziałało. Na parkurze każdy jeździec i każdy koń muszą wykonać swoje zadanie, a dziś wszyscy stanęli na wysokości tego zadania”.
Jeśli chodzi o klasyfikację GCL, dodał: „Walka trwa od pierwszego dnia. Mamy nadzieję, że uda nam się utrzymać tę dynamikę, nadal osiągać takie wyniki i kontynuować walkę o mistrzostwo”.
Zascha opowiadała o wsparciu, jakiego menedżer ekipy Andreas Schou udziela każdemu członkowi zespołu: „Andreas Schou jest ogromnym wsparciem. Zawsze obserwuje rozwój konkursu, udziela nam cennych wskazówek i robi wszystko, co w jego mocy, aby pomóc nam zaprezentować się z jak najlepszej strony”.
Miejsce drugie zajął team Istanbul Warriors: Henrik von Eckermann na Qasirah van de Reistenhoek oraz Abdel Said z końmi Wathnan Max i Wathnan Bonne Amie.
„Wspaniale jest startować w tym zespole.” – mówił von Eckermann – „Szkoda, że zakończyliśmy z dwoma zrzutkami, bo oznaczało to, że nie mogliśmy walczyć o zwycięstwo, ale taki jest sport i właśnie to czyni go tak ekscytującym”.
Odnosząc się do swojej strategii w drugiej rundzie, dodał: „Marlon był bardzo, bardzo szybki, więc wiedziałem, że szybka jazda z jedną zrzutką raczej nie wchodziła w grę. Starałem się pojechać bezpiecznie i na zero, ale niestety się nie udało”.
Top 3 zamknęli Doha Falcons: Caroline Rehoff Pedersen i Polonis L, Sanne Thijssen i Joviality oraz Oliver Lazarus na Cobalthago PS.
„Zawsze wspaniale jest startować w zespole GCL — poczucie koleżeństwa jest czymś wyjątkowym. Możliwość wymieniania się pomysłami i przemyśleniami naprawdę pozwala nam osiągać coraz lepsze wyniki podczas największych zawodów w roku”. – mówiła Thijssen.
Wyniki TUTAJ.
Longines Global Champions Tour
W LGCT Grand Prix startowało 39 par, a parkur podstawowy o wysokości 160 cm bezbłędnie pokonało 6 z nich. W rozgrywce 5 zaliczyło „double clear”, a triumfował reprezentant Luksemburga – Victor Bettendorf na 10-letnim wałachu Gibbs Un Prince.
Bettendorf przyznał, że nawet on sam był zaskoczony tym, że zdecydował się zaryzykować w finałowym barażu. Wyjaśnił: „Wiedziałem, że koń jest gwiazdą, ale szczerze mówiąc, nie sądziłem, że jest już całkowicie gotowy na tak szybką rozgrywkę. Po pierwszym przejeździe miałem tak dobre odczucia, że pomyślałem: „Spróbujmy”. W najgorszym przypadku i tak mieliśmy miejsce na podium, więc nie miałem nic do stracenia”.
Pełen uznania dla gospodarzy zawodów Bettendorf podkreślił, co sprawiło, że ten tydzień był tak wyjątkowy: „Ten obiekt jest niesamowity. Wszystko jest tu podporządkowane koniom, atmosfera jest fantastyczna, a publiczność przez cały tydzień była wspaniała. Start tutaj był prawdziwą przyjemnością i naprawdę mam nadzieję, że wrócę w przyszłym roku”.
Zwycięstwo zapewniło mu również miejsce w Longines Global Champions Tour Super Grand Prix w Rijadzie. Bettendorf powiedział, że na razie chce przede wszystkim cieszyć się chwilą, zanim zacznie myśleć o dalszej części sezonu: „To fantastyczne, że już zapewniłem sobie miejsce w Super Grand Prix. Wygrałem ten konkurs w 2024 roku, więc oczywiście jest to dla mnie wyjątkowe wydarzenie. Teraz zamierzam po prostu cieszyć się dzisiejszym zwycięstwem, a potem opracujemy plan na resztę sezonu i zadbamy o to, żeby mieć konia gotowego na Rijad”.
Miejsce drugie zajął Niemiec Daniel Deusser na 11-letniej klaczy Pepita van’t Meulenhof BR. Mimo że o włos minął się ze zwycięstwem, był zachwycony zarówno swoim występem, jak i formą swojej klaczy. Powiedział: „Oczywiście, kiedy startuje się w rozgrywce, zawsze chce się wygrać, ale Victor był dziś po prostu szybszy. Jestem niezwykle zadowolony z mojego konia — przez cały weekend spisywała się fantastycznie, a do tych zawodów przystąpiła również w świetnej formie po ubiegłym tygodniu. W rozgrywce jechałem jako pierwszy i szczerze mówiąc, miałem poczucie, że to był niemal perfekcyjny przejazd. Czasami właśnie na tym polega wyzwanie związane z wczesnym startem — zawodnicy jadący później dokładnie wiedzą, co muszą zrobić i mogą podjąć nieco większe ryzyko. Taki jest nasz sport!”.
Miejsce trzecie zajął mistrz olimpijski Christian Kukuk, który dosiadał wałacha Checker 47. „Oczywiście chciałbym dziś stać na środku podium, ale szczerze mówiąc, jestem niezwykle szczęśliwy z trzeciego miejsca. Przede wszystkim jestem dumny z Checkera. To, jak skakał wczoraj, dziś, a następnie ponownie w rozgrywce, było wyjątkowe — szczególnie po presji, jaka towarzyszyła nam przed tym tygodniem. Myślę, że na parkurze odpowiedzieliśmy na wiele pytań. Powrót do Riesenbeck po raz pierwszy od czasu, gdy to miejsce przestało być moim domem, był pełen emocji. Gdy tylko przyjechałem, nadal czułem się jak w domu — znów zobaczyłem Ludgera, cały zespół i tak wiele znajomych twarzy. To był wyjątkowy weekend, a Checker dał nam świetny powód do wieczornego świętowania”.
Wyniki TUTAJ.
Źródło i zdjęcia: gcglobalchampions.com