Logo tylkoskoki

kukuk

Konkurs LGCT Grand Prix w Londynie wygrał Niemiec Christian Kukuk, a w konkursie GCL triumfował tam team Mexico Amigos.  

Global Champions League

Do startu w konkursie drużynowym przystąpiło 17 ekip, a z 4 punktami karnymi na koncie po dwóch parkurach triumfowali Mexico Amigos – Zoe Hank Conter z końmi Loui LN i H5 Chaccophanie oraz jej mąż Carlos Hank Guerreiro na koniach H5 Origi Horta i H5 Diachango Blue PS.

 

„Uwielbiamy Londyn, a moje konie są w naprawdę świetnej formie. Pierwszy przejazd był bardzo dobry i byłam naprawdę zadowolona z mojej klaczy – dała z siebie wszystko. W drugim przejeździe Luis po prostu zrobił swoje. Już wcześniej dostarczał wyniki dla Mexico Amigos, kiedy go potrzebowaliśmy i ponownie stanął na wysokości zadania, więc jestem po prostu zachwycona.Oba konie Carlosa również spisały się dzisiaj znakomicie. Walczył do samego końca i ostatecznie wszystko ułożyło się dobrze dla nas obojga, więc jesteśmy niezwykle szczęśliwi” – mówiła Zoe Hank Conter.

Miejsce drugie zajął team New York Empire w składzie: Mark McAuley i Clooney van Spalbeek Z, Scott Brash z końmi Hello Folie i Hello Jefferson oraz Denis Lynch na koniu Cordial. Na miejscu trzecim uplasowali się St Tropez Pirates: Nadja Peter Steiner na Clearround Il Mondo, Piergiorgio Bucci i Casalia DG oraz Jeanne Sadran i Dexter de Kerglenn.

Wyniki TUTAJ.

 

Longines Global Champions Tour

W LGCT Grand Prix startowało 40 par, a parkur bezbłędnie pokonało 14 z nich. Drugi rok z rzędu w finałowym barażu tego prestiżowego konkursu triumfował mistrz olimpijski Christian Kukuk z Niemiec na koniu Checker 47:

„Jestem naprawdę, naprawdę, naprawdę szczęśliwy. Wygrałem tutaj w zeszłym roku i zawsze jest czymś wyjątkowym, kiedy udaje się zwyciężyć dwa razy z rzędu. Szczerze mówiąc, sytuacja była trochę podobna do tej z zeszłego roku. Zobaczyłem Scotta i znowu pomyślałem: muszę pojechać na maksa. To są momenty, w których ten koń jest po prostu niesamowity i wyjątkowy, jakby czuł, że to jest ten moment, a wtedy robi rzeczy absolutnie niezwykłe. Myślę, że sposób, w jaki pojechałem do ostatniego oksera i to, że on wciąż był w stanie go tak dobrze go skoczyć to było naprawdę niesamowite. Właśnie dlatego jest jednym z najlepszych koni na świecie. Wrócić do tego niesamowitego miejsca, wygrać tutaj, przy tej historii i takiej publiczności – naprawdę nie mogło być lepiej”.

Miejsce drugie zajął Brytyjczyk Scott Brash na Hello Folie: „Jestem nią absolutnie zachwycony. Była wyjątkowa i naprawdę niewiele nas dzieliło od wygranej. Pokonała nas bardzo doświadczona para, więc nie mogę narzekać. Oczywiście wspaniale byłoby tutaj wygrać, ale jestem zachwycony występem mojej klaczy. Jest cudowna. Uwielbia jeździć na czas, więc wystarczy powiedzieć jej, co ma zrobić, a ona odpowiada: tak. Sama wypatruje przeszkód i jazda z nią w rozgrywce to prawdziwa przyjemność”.

Brytyjczyk oddał również hołd niezwykłemu dopingowi gospodarzy. Wyprzedane trybuny zagrzewały do walki zarówno jego, jak i drugiego z reprezentantów Wielkiej Brytanii, Harry’ego Charlesa. Brash dodał:

„Uwielbiam, naprawdę uwielbiam, kiedy kibice tak mocno nas wspierają. Zawsze chcesz zrobić coś dla nich. Dzisiaj się nie udało, ale daliśmy im powód do radości, a Harry również spisał się fantastycznie. To był dobry dzień i dobry weekend”.

Brash zwrócił również uwagę na wyjątkowo wysoki poziom rywalizacji w Londynie. Aż 14 par awansowało do rozgrywki, co skomentował z charakterystycznym dla siebie humorem:

„Może można powiedzieć, że było ich nawet za dużo! To wciąż był wymagający parkur. To tylko pokazuje, jaki jest tutaj poziom”.

Harry Charles na koniu Ballypatrick Tiberius uplasował się ostatecznie na miejscu trzecim. Brytyjczyk był zachwycony występem młodego konia na jednej z największych aren sezonu.

„To naprawdę niesamowite. Cały zespół wykonał świetną pracę. To nasze pierwsze pięciogwiazdkowe Grand Prix z tym koniem i pierwsza rozgrywka, a nie jest to miejsce, w którym chciałbyś debiutować. Myślę jednak, że właśnie dlatego ten wynik jest jeszcze bardziej imponujący. Nie miałem najlepszego numeru na liście startowej, więc właściwie od początku musieliśmy atakować. Sandra [Auffarth], która była wtedy na prowadzeniu, pojechała już naprawdę szybko, więc po prostu jechałem do przodu. Nie każdego dnia skacze się o milion funtów!”

Wyniki TUTAJ.


W tym tygodniu

  • CSI2* Baborówko Jumping Show POL
    14-16.08.2026
           
  • CSI2* Peelbergen NED
    12-15.08.2026
           
  • CSI3* Samorin SVK
    13-16.08.2026
           
  • CSI2* St Margarethen AUT
    13-16.08.2026
           
  • CSI4* Deauville FRA
    13-16.08.2026
           

Ranking PZJ (31.05.2026)

1. Jarosław Skrzyczyński 2585
2. Maksymilian Wechta 2225
3. Marek Lewicki 1763
4. Krzysztof Ludwiczak 1568,5
5. Adam Grzegorzewski 1421
6. Hubert Polowczyk 1277
7. Mściwoj Kiecoń 1275
8. Michał Ziębicki 1221
9. Dawid Kubiak 1210
10. Michał Kaźmierczak 1017
  CAŁY RANKING  

Polacy w rankingu FEI (31.07.2026)

260 Jarosław Skrzyczyński  900
394 Maksymilian Wechta 598
403 Krzysztof Ludwiczak 585